środa, 26 sierpnia 2020

O jak okolice Bielska-Białej

Była piękna, pogodna, ciepła, choć bardzo wietrzna środa - 
- jak się okazało, idealny dzień na krótki wypad w Beskid Śląski.

Samochód zostawiamy na płatnym parkingu pod Szyndzielnią
Następnie, postanawiając, że następnym razem wejdziemy pieszo, teraz korzystamy z kolejki gondolowej, żeby wjechać na szczyt - 1028 m npm. 
Obostrzenia sanitarne związane z COVID-19 powodują, że cieszymy się luksusem posiadania całego wnętrza wagonika dla siebie.
Stamtąd już pieszo, podziwiając otwierające się widoki, wędrujemy na Klimczok.




Klimczok - 1117 m npm, a więc tylko niecałe 100 m przewyższenia i cudowny widok, a dokładnie przed nami szczyt Magury z widocznymi zabudowaniami schroniska, w którym zamierzamy zjeść obiad, ale na razie upajamy się widokiem i fantastyczną pogodą. 




Idąc obok schroniska, postanawiamy je jednak chwilowo ominąć, ponieważ pociągnęła nas ścieżka, prowadząca dalej. 
I to było cudowne - tylko my i ta piękna ścieżka, z widokami na obie strony, bez turystów, za to z dużą ilością spokoju i uroku gór. Po kilkunastominutowym spacerze postanawiamy wrócić i zjadamy pyszne pachnące placki ziemniaczane i naleśniki z serem, trzymając papierowe opakowania (COVID), żeby nie zwiał nam ich naprawdę silny wiatr. Jednak słoneczko, mimo późnej już popołudniowej godziny grzeje mocno i taka kombinacja to czysta przyjemność. Jeszcze obowiązkowa kawa/herbatka z cytryną, które nigdzie nie smakują tak wybornie, jak w górskim schronisku i pora wracać. 
Powrót też jest przyjemnością, ponieważ na szlaku znajdują się już tylko nieliczni spóźnieni lub szukający ciszy (jak my) turyści. 

Tak, w takie dni życie ma wyjątkowy smak! 
Dziękuję, Reniu za wspólnie spędzony cudowny dzień! 
Bez pośpiechu, pełna harmonia, pełen reset i odstresowanie:)))



niedziela, 23 sierpnia 2020

O jak Okiennik

Okiennik Wielki 
to ciekawego kształtu skała jurajska, która wyłania się już po kilkuminutowym spacerze z małego dzikiego parkingu położonego przy drodze łączącej Żerkowice ze Skarżycami, mniej więcej w połowie tej drogi, gdzie znak obwieszcza kierunek czerwonego szlaku prowadzącego w stronę zamku Morsko. Tuż przy tym parkingu, a raczej miejscu na trawie przy czyimś polu i polnej drodze na kilka dosłownie samochodów. 
Pod Okiennikiem malowniczo siedzi przepiękna stara kamienna chata o pięknym kształcie, z okiennicami, która aż zaprasza do środka-  niestety jest to prywatny dom i ilekroć tam jestem, z (pozytywną) zazdrością myślę o jego właścicielach;)


Podążając szlakiem, spotkał nas kolejny malowniczy widok - kilka koni (niektóre wyglądały na hucuły) pasących się spokojnie pod piękną skałą, po chwili urozmaicony stadem kóz, pasących się luzem, które nagle skądś się pojawiły tuż obok.



Idąc głównie wśród pól, docieramy do 
zamku Morsko
który sam w sobie może nie jest imponujący, jest też niestety cały czas niedostępny do zwiedzania, natomiast rosnąca nieopodal lawenda wyjątkowo imponuje rozmiarami, kolorem i dźwiękiem, jaki się wydobywa z jej wnętrza - to pracowite pszczoły i trzmiele kręcą się radośnie i niestrudzenie, korzystając z dobrodziejstw lawendowych kwiatów. My korzystamy głównie z oszałamiającego zapachu i widoku bujnej fioletowości, od których trudno oderwać zmysły. 
Nakarmiwszy wzrok, warto wstąpić do restauracji hotelowej, która znajduje się naprzeciwko lawendy - polecam 
polewkę jurajską -
- pyszną zupę na bazie maślanki - może niepozorna, ale zaskakuje smakiem - szukając przepisu w Internecie, na stronie https://magicznyskladnik.pl natknęłam się na super określenie - "zupa o smaku ruskich pierogów" - i coś w tym jest!   



Drogę powrotną urozmaiciłyśmy sobie nieco, schodząc częściowo ze szlaku i wybierając polne ścieżki wśród skałek ze wspinaczami.


i łanów mojej ukochanej nawłoci, sięgającej nam powyżej ramion.


Dotarłszy do samochodu, podjechałyśmy jeszcze niewielki kawałek do miejscowości
Skarżyce,
 w której mieści się 
Sanktuarium Matki Bożej Skarżyskiej
gdzie w głównym ołtarzu mieści się obraz, będący repliką obrazu Matki Bożej Śnieżnej, zwanym Ocaleniem Ludu Rzymskiego, znajdującym się w Bazylice Matki Bożej Większej (Santa Maria Maggiore) w Rzymie.




Niestety kościół był zamknięty, ale na zewnątrz wmurowana jest bardzo ładna mozaika z tym                                                                                          wizerunkiem.


Zawsze interesuje mnie też pochodzenie nazwy danej miejscowości - otóż nazwa Skarżyce
też ma swoją historię i uzasadnienie. Wieża kościoła pochodzi z XIII wieku, a zanim stała się  jego częścią, mieścił się w niej "sąd dominikański, gdzie skarżono i pytano podejrzanych", czego dowiadujemy się z rysu historycznego kościoła umieszczonego na jednej ze ścian.


piątek, 22 maja 2020

O zdjęciach, które zmieniły świat

Opowiada o nich mgr Paweł Dusza - znany fotografik 
i dyrektor Muzeum -  Pałac Schoena w Sosnowcu,

oto link:




Polecam, wykład jest naprawdę bardzo ciekawy :)


piątek, 4 października 2019